Wybory 2010
Zimowa Nowa Sól
Niedzielny spacer po mieście przysypanym śniegiem sprzyja chłodnym refleksjom.
Nowa Sól bez wątpienia się zmienia. Widać to na każdym kroku, mimo warstewki białego puchu przykrywającego rozkopane ulice. Pełen ogrom inwestycji będzie można zobaczyć dopiero wiosną, kiedy ruszą dalsze prace przy Funduszu Spójności (wymiana kilkudziesięciu kilometrów starych rur), kiedy ruszy rewitalizacja dzielnicy portowej, budowa trzech nowych boisk, rozbudowa portu, budowa małej obwodnicy, budowa nowych dróg (np. przedłużenie drogi do szpitala, aż do strefy przemysłowej) i przebudowa wielu starych i sfatygowanych dróg miejskich (np. Witosa, Głowackiego, Sienkiewicza, Wojska Polskiego od S3 do Staszica itd.). Uświadomimy sobie postęp, kiedy wiosną ruszy budowa Parku Naukowo Technologicznego, wtedy zmieni swoje oblicze i tak na swój sposób piękna strefa przemysłowa. Z pierwszymi słonecznymi promieniami wiosennego słońca pełnią krasy rozbłyśnie „Ogród Sztuki” pomiędzy oddaną do użytku w tym tygodniu, nową piękną biblioteką miejską, a muzeum.
W piątek brałem udział w galerii biblioteki miejskiej w otwarciu wystawy pod tytułem "Książka grafiką zdobiona" z kolekcji Artura i Mateusza Buttlerów. Prawdziwe tłumy tego dnia odwiedziły to magiczne miejsce, ochrzczone przez mieszkańców Nowej Soli „bombonierką”. I nic dziwnego, gdyż to miejsce piękne, stylowe choć nowoczesne, o specyficznym klimacie. Tego dnia mogłem się przekonać po raz kolejny, że warto mieć marzenia i jeśli się bardzo tego pragnie, to one się spełniają. Kiedy zwiedzałem bardzo interesującą wystawę, przypominałem sobie kilka ostatnich lat walki o tę inwestycję, kiedy nasz wniosek o dofinansowanie z funduszy unijnych został odrzucony. Byliśmy jednak uparci. Zaryzykowaliśmy i przygotowaliśmy gotową dokumentację. Udało się. Przy kolejnym podejściu do funduszy unijnych otrzymaliśmy 50% dofinansowania z LRPO. Zachwyt gości przybyłych do naszej pięknej biblioteki był nagrodą za ten nasz upór zakończony sukcesem.
Podobne refleksje towarzyszyły mi dzisiaj podczas spaceru po naszym porcie. Mamy chyba jeden z najpiękniejszych portów rzecznych w Polsce. I to jeszcze nie koniec. W tym roku, to niegdyś zapomniane i zaniedbane miejsce, czeka kolejna rewolucja. Jesteśmy uparci i konsekwentni. Wiosną ruszy budowa nowych dróg wokół portu, plac zabaw przy Harcerskiej Górce, cypel przy wejściu do portu po przebudowie zostanie wyposażony w ławeczki i domki kryte impregnowaną strzechą. Będzie jeszcze bardziej urokliwie. A za rok w porcie zacumują statki turystyczne. W najbliższych tygodniach rozstrzygniemy przetarg na ich wykonawcę. Ciekaw jestem min tych wszystkich, którzy kpili z naszych planów i marzeń. Pamiętam, kiedy zaniedbany port odstraszał nie tylko turystów, ale i mieszkańców naszego miasta. Jak bardzo się to zmieniło. Dzisiaj nowosolanie najczęściej odwiedzają z gośćmi właśnie to miejsce. Kto by kilka lat temu pomyślał, że to odstraszające miejsce stanie się jednym z najbardziej atrakcyjnych i najczęściej odwiedzanych miejsc w Nowej Soli? Blisko dwugodzinny spacer przy mroźnej aurze utwierdził mnie jeszcze bardziej w przekonaniu, że warto mieć marzenia, a ich realizacja sprawia ogromną i wyjątkową przyjemność i satysfakcję szczególnie wtedy, kiedy dla wielu one są były realne i były przedmiotem drwin. A jednak się spełniły. I to jeszcze nie koniec.



