Wybory 2010

Sep 11

Sportowy weekend

Ademak_Kliczko_jaZaniedbałem bloga, ale się poprawię. Ostatnie tygodnie były owocne w bardzo ważne wydarzenia, ale o tym później.

Sobota i niedziela sportowe. Wczoraj syn zabrał mnie na walkę Adamek-Kliczko. Dzisiaj z żoną zrobiliśmy rowerowy rajd po okolicy. Wieczorem rolki. Teraz Stal-Falubaz i emocje sięgają zenitu. Jutro trzeba startować do roboty. O 8:35 w Radiu Zachód o przedszkolach.

 

Zacznę od końca, czyli od żużla. Emocje sięgają zenitu. Jednak mam mieszane uczucia co do wypaczania poziomu sportowego widowiska. Oglądam jednocześnie dwa półfinały. Sędziowie w identycznych sytuacjach podejmują decyzje diametralnie sprzeczne, ale korzystne dla gospodarzy. Czy ktoś ich decyzje ocenia i czy biorą za nie odpowiedzialność? 

A w Gorzowie czwarty wyścig, a już wyrwy w torze. Glina. Dziury. Upadki. Szafowanie ludzkim życiem dla wyniku. Trudno to zrozumieć. Pogoda była idealna. Tor można było przygotować bez problemu. Zrobiono kartoflisko. Doszedł deszcz. Nawet mistrz świata Greg Hancock ma problemy z utrzymaniem maszyny na „gościnnym” gorzowskim torze i z kontuzją nogi trafia do karetki. Dlaczego wypacza się sportową rywalizację ryzykując ludzkim życiem? Czy derby lubuskie trzeba wygrać za wszelką cenę? Mam wątpliwości.

Mecz przerwano przy wyniku 27-19 dla Stali. Może i lepiej, że troska o zdrowie zawodników wzięła górę nad chłodną kalkulacją.

Wracając do minionych dni. Wczoraj dałem się namówić Konradowi na wyjazd do Wrocławia. Stadion robi niesamowite wrażenie. Totalny odlot. 42 tysiące widzów. Oprawa i organizacja perfekcyjne. Wrocław pokazał, że jest gotowy do mistrzostw Europy, a Adamek pokazał, że jest świetnym bokserem z charakterem, jednak za słabym na Kliczkę. Konrad chciał mu pomóc, ale go nie dopuścili.

Konrad_na_Kliczk

   Kliczko na koniec pomachał do "mnie". Miły chłop. KLiczko_do_mnie

   Szkoda, że się musieli tłuc z Adamkiem. No cóż. 

 

 

 

 

Dzisiaj dla relaksu z żoną ruszyliśmy rowerami na przejażdżkę. Najpierw odwiedziliśmy oczywiście Park Krasnala. Super atmosfera i bawiący się dorośli i dzieci przy akompaniamencie Krzyśka i Agnieszki Pleszewskich, którzy koncertowo śpiewali piosenki dla dużych i małych. Z Parku Krasnalu wyruszyliśmy do Starej Wsi, gdzie zaprosili nas Tacy Sami. Już nie raz się wypowiadałem, że są to wielcy ludzie o ogromnych sercach. Wielki szacunek dla ludzi, którzy się nie poddają mimo wielu przeciwności losu. Znam wielu rodziców, którzy całe swoje życie podporządkowali swoim dzieciom, obdażając je miłością mimo ich niedoskonałości. Tym stają się jeszcze silniejsi i bardziej godni szacunku.

Agnieszka_ja_TacySami

 

 

 

 

 

   Po rowerach wzięło nas na rolki. W okolicach Bobrownik są świetne trasy. Warto tam wylać trochę potu.

Na_rolkachNa_rolkach2Na szczęście nie byłęm sam.Agnieszka_na_rolkach

Autor: tyszkiewiczw
Drukuj