Rok 2001
Apr 10

Zwroty opłat za przedszkola byłyby niemoralne

Zwroty opłat za przedszkola byłyby niemoralne.

- Nie godzę się na to, aby jedna grupa mieszkańców miasta żyła kosztem pozostałych 40 tysięcy - mówi prezydent Wadim Tyszkiewicz, komentując sprawę nowosolskich przedszkoli.

Więcej…
Autor: tyszkiewiczw
Drukuj
Jan 20

W jedności siła!

Nowa Sól, 2001-11-16

To inni potrafią się jednoczyć wokół nawet pozornie błahych celów. To inni potrafią sami się bronić. My, przedsiębiorcy, musimy się dopiero nauczyć trudnej sztuki mówienia własnym głosem.

Samorząd gospodarczy, to brzmi dumnie lecz najczęściej dla większości nie znaczy nic. Przedsiębiorcy, zamknięci w zaklętym kręgu własnych problemów, szczególnie w dobie kryzysu, zajęci są głównie walką o przetrwanie. Wszystkich problemów nie jesteśmy jednak w stanie rozwiązać sami, szczególnie jeśli ich rozwiązanie w jakimś stopniu zależy np. od urzędniczych decyzji. A takich jest wiele: zezwolenia, podatki, przetargi, sądy, kodeksy, ulgi... itd.

Inne grupy społeczne do obrony swoich interesów mają związki zawodowe, partie polityczne itd. Pracowników chroni Kodeks pracy. W sądach pracy 88% spraw pracodawcy przegrywają. Nikt ich nie pyta, skąd wziąć pieniądze na należne z kodeksu świadczenia? Nikt ich nie pyta, skąd wziąć pieniądze, żeby zapłacić za pierwsze 35 dni zwolnienia lekarskiego pracownika. Ktoś nie pracował, a zapłacić trzeba. Często pracodawca musi sięgać do skromnego budżetu własnej rodziny, by wypełnić kodeksowy obowiązek.

Przedsiębiorcy i pracodawcy - pozornie najsilniejsza, przynajmniej finansowo, grupa zawodowa - nie mogą się odnaleźć w nowej, demokratycznej rzeczywistości. Nie potrafią stworzyć prawdziwej reprezentacji własnego środowiska. Może to wynikać z braku świadomości, braku nadziei, a może tylko z braku czasu, albo też ze zbytniej pewności siebie.

Niestety, nasza aktywność często ogranicza się tylko do narzekań, co w niczym nie zmienia naszej niemocy. Gdzie szukać wsparcia, jeśli nie wśród przyjaciół mówiących podobnym głosem?

Nieuchronnie zbliża się data wstąpienia Polski do elitarnego klubu Wspólnoty Europejskiej. W rozwiniętych zachodnich systemach politycznych samorząd gospodarczy, reprezentowany przez przedsiębiorców, jest stałym i istotnym elementem demokracji. Tak na centralnym jak i na regionalnym poziomie. Żadna ważna decyzja ekonomiczna nie zapada tam bez uzgodnień z przedstawicielami środowisk gospodarczych.

Polskie społeczeństwo z racji nikłych doświadczeń demokratycznych jest zupełnie nieświadome znaczenia takiego właśnie sposobu podejmowania ważnych decyzji. Do dziś nie czuje potrzeby i nie wymusza takiego obowiązku na władzy. Ta zaś chętnie pomija środowiska gospodarcze. Dla władzy każdy dodatkowy obowiązek jest niechcianym kłopotem.

To inni potrafią jednoczyć się wokół nawet pozornie błahych celów. To inni potrafią sami się bronić. My musimy dopiero opanować trudną sztukę mówienia własnym głosem. Razem możemy więcej. Możemy wymieniać poglądy i doświadczenia. Możemy podpowiadać sprawdzone rozwiązania. Możemy szukać form protestu wobec źle rokujących dla naszej przyszłości decyzji władz.

Po co popełniać wciąż te same błędy? Po co wyważać drzwi już dawno otwarte przez innych? Doświadczenie kosztuje drogo. Wciąż płacimy za wszelkiego rodzaju usługi. Czy nie lepiej skorzystać z wzajemnej pomocy w imię rozwoju naszych firm, lokalnego środowiska, gdzie nasze dzieci chodzą do szkoły? W imię rozwoju regionu z którym postanowiliśmy związać naszą przyszłość.

 

W-ce Przewodniczący Organizacji

Pracodawców Ziemi Lubuskiej

Wadim Tyszkiewicz

Autor: Konrad
Drukuj