Wybory 2010
Rozkopana Nowa Sól
„Rozkopana Nowa Sól” lub „Czy pocierpieć warto?”.
Czekają nas w najbliższym czasie ogromne inwestycje infrastrukturalne, których realizacja może być nieco uciążliwa dla mieszkańców miasta. Część z nich już się rozpoczęła.
Jeśli chodzi o drogi, to jestem przekonany, że po zrealizowaniu planowanych przez nas inwestycji na kwotę łączną blisko 100 milionów złotych, Nowa Sól będzie miała doskonałe rozwiązania komunikacyjne i będą to zmiany wręcz epokowe. Miasto będzie otoczone niemal pełnym pierścieniem dróg, z uwzględnieniem oczywiście linii rzeki Odry. Nie powinny być aż tak bardzo uciążliwe inwestycje na terenach poza centrum miasta, takie jak południowa obwodnica Nowej Soli, przedłużenie ul. Przyszłości, przedłużenie ul. Kościuszki, droga przy zjeździe z S3 na ul. Wojska Polskiego do szpitala i dalej do strefy przemysłowej i Otynia.
Rozpoczynająca się budowa ronda, nieopodal wiaduktu na ul. Staszica ze skrzyżowaniem z ul. Kościuszki, będzie przez jakiś czas sporą niedogodnością dla kierowców ze względu na wprowadzenie tam ruchu wahadłowego. Podobne niedogodności czekają nas za rok przy budowie dwóch rond na ul. Wojska Polskiego przy „Spożywczaku”. Najwięcej utrudnień mogą sprawić planowane przebudowy i remonty takich ulic jak: ul. Staszica i Wojska Polskiego od ronda przy Kauflandzie do wjazdu na S3, Aleja Wolności z mostem zwodzonym przez plac Floriana i ul. Szeroką, a w nieodległej perspektywie przebudowa i remont większości ulic w ścisłym centrum miasta, o czym już wspomniałem wcześniej. Już dziś niedogodności związane z przebudową drogi przeżywają mieszkańcy ul. Przyszłości i okolicznych ulic. Jednak pomału z budowlanego rozgardiaszu wyłania się już obraz pięknie przebudowanej drogi, który mam nadzieję łagodzi złość związaną z codziennymi utrudnieniami komunikacyjnymi.
Mam również nadzieję, że po zakończeniu realizacji wszystkich tych planowanych przez nas inwestycji drogowych w ciągu kilku lat, nowosolanie doczekają się w końcu rynku z deptakiem z prawdziwego zdarzenia. Po wyprowadzeniu poza centrum miasta ruchu poprzez system nowych dróg i obwodnic, będzie można przymierzyć się do wyłączenia z ruchu samochodowego Placu Wyzwolenia. Ostateczną decyzję jednak będzie można podjąć dopiero po uruchomieniu „małej obwodnicy” Nowej Soli i po przeprowadzeniu badań natężenia ruchu w centrum miasta. Nie będzie łatwe puszczenie nawet zmniejszonego znacznie ruchu samochodowego dogami alternatywnymi omijającymi Pl. Wyzwolenia. Planujemy jako miasto przejęcie i przebudowę wielu dróg powiatowych, które są dzisiaj w opłakanym stanie. Takie ulice jak Muzealna, Głowackiego czy Witosa muszą być przebudowane lub solidnie wyremontowane, żeby mogły spełniać swoją funkcję udrożnienia ruchu samochodowego w centrum miasta.
Południowa obwodnica miasta (koszt około 40 mln zł) przebiegająca przez ul. Poprzeczną wyprowadzi ruch samochodowy z kierunku Poznania i Wolsztyna poza centrum Nowej Soli. Bardzo ważnym elementem tej inwestycji, będzie budowa drugiego w mieście wiaduktu kolejowego nad torami. Jak ważny to element infrastruktury drogowej wie każdy zmotoryzowany obywatel naszego miasta czasem kilkukrotnie dziennie pokornie czekający na zamkniętych przejazdach kolejowych. Nowa Sól przedzielona jest niemal na pół torami kolejowymi. Mamy w mieście zaledwie jeden wiadukt, który został przekazany nam w ubiegłym roku przez Dyrekcję Dróg Krajowych w nienajlepszym stanie. Za parę lat trzeba będzie szukać dużych pieniędzy na jego remont. Dlatego drugi wiadukt to swoiste zbawienie dla miasta. Przebudowa ul. Przyszłości z jej przedłużeniem do południowej obwodnicy da przede wszystkim kierowcom alternatywę i możliwość ominięcia tak uciążliwego przejazdu kolejowego choćby na ul. Wojska Polskiego.
Już dzisiaj na ulicach naszego miasta widać spore ożywienie niekoniecznie ułatwiające nam codzienne życie.
Wykopy w głównej mierze są spowodowane konsekwentną realizacją zmiany infrastruktury oświetleniowej miasta. Włożyliśmy wiele wysiłku wspólnie z nowosolskim oddziałem Enei, aby realizować inwestycje związane ze skablowaniem energetycznych linii napowietrznych rozciągniętych pomiędzy słupami często w bardzo złym stanie technicznym, co stanowi często zagrożenie i szpeci miasto. Nowe stylizowane lampy pomału zastępują system oświetlenia Nowej Soli sprzed kilkudziesięciu lat.
O „Funduszu Spójności” już powiedziano wiele. Przypomnę tylko, że jest to ogromna inwestycja realizacja której będzie najbardziej uciążliwa dla mieszkańców w zakresie prac związanych z wymianą starych często ponad 100 letnich rur instalacji wodno-kanalizacyjnej w centrum miasta. Jednak myślę, że przynajmniej raz na 100 lat warto pocierpieć, żeby można było żyć naprawdę w ucywilizowanym mieście.
Trudno też nie zauważyć rusztowań i pracowników realizujących w centrum miasta rozpoczęty przez nas kilka lat temu proces rewitalizacji miasta. Zaczęliśmy od Pl. Wyzwolenia, odnawiając nie tylko fasady budynków, ale też wkładając ogrom pracy w zaniedbane podwórka, które często pędzla i farby nie widziały od czasów przedwojennych. To z kolei może utrudniać życie przechodniom. Jednak dzięki tym wyrzeczeniom Nowa Sól staje się kolorowym i bardziej przyjaznym dla mieszkańców miastem.
Nie wystarczy wybudować imponującą na swój sposób strefę przemysłową schowaną gdzieś za lasem z czego jesteśmy wszyscy dumni, trzeba też stworzyć warunki do godnego życia ludziom w samym mieście. Dlatego warto czasem pocierpieć, żeby poczuć ducha zmian w naszym mieście, żeby poczuć że to miasto żyje, pięknieje i się rozwija.
Wadim Tyszkiewicz



